Kategorie
psychologia retoryka

Lubisz element zaskoczenia?

Introspekcja zaczyna się wraz z decyzją, że chcielibyśmy się przyjrzeć swojej reakcji w danej sytuacji – z definicji przeszłej. Niektóre techniki pisania introspektywnego działają na sytuacji wyobrażonej, ale i tak budujemy je na bazie swoich doświadczeń. Poniższy tekst opisuje problem potrzeb niewyrażonych o czasie i jego częstego efektu – zachowania znanego w psychologii jako pasywno-agresywne. Takie zachowania często dotykają partnerów w kryzysie związku – jeśli masz taką sytuację, polecam technikę pisania Gdzie jesteś, kochanie?. A na razie tekst.

Ciche napięcie

Istnieją sytuacje, w których wydaje nam się, że wszystko jest w porządku, aż tu nagle… bum! Niby było dobrze, chociaż gdzieś już ukradkiem dostrzegaliśmy pierwsze sygnały. Coś wisiało w powietrzu…

Dom. Trzy dni ciszy, w których każdy robi swoje. Można powiedzieć: “Nic się nie dzieje”. Słychać świergot ptaków, ludzie się relaksują, ale… chwila… bo jeśli dobrze się przyjrzeć i usytuować kamerę w cichym narożniku mieszkania, to widać, że ktoś chodzi z tykającą bombą! Chodzi i czeka na właściwy moment, aby przeprowadzić zamach! Co się dzieje? Czy nie wie jak ją rozbroić? Nie wie też gdzie ją podłożyć? Może nie wie nawet komu!

Zbliżenie kamery i pstryk, mamy zdjęcie. Przyglądamy się twarzy zamachowca z bliska i ledwo ją rozpoznajemy. Dopiero po dłuższej chwili, dopiero oglądamy relację w “Wiadomościach Rodzinnych”, dochodzimy do tego, że to byliśmy my.

Ona temu winna…

“Niech nikt nie próbuje mi wmówić, że zrobiłem to z wyrachowania!”, zaczynamy się tłumaczyć, “Ta bomba wpadła mi do rąk! Ktoś mi ją podłożył! Oto prawdziwy powód! Wy wszyscy źle mnie zrozumieliście! Nikt nie zrozumiał mnie dobrze! Mówiłem im, a oni zrobili inaczej, niż im powiedziałem! To wszystko przez nich! Co za ludzie! Co za świat!”. I tak dalej…

Kategorie
retoryka

Dlaczego się gniewasz?

Najprostsza technika pisania introspektywnego nazywa się Kawa na stół i pomaga zrozumieć potrzeby kryjące się za wybuchami gniewu. Bo kiedy nasze stery przejmie gniew, bywamy nie do wytrzymania. Nagle jesteśmy niezadowoleni, a nierzadko w naszych oczach to inni ponoszą za to odpowiedzialność. Poniższy tekst opisuje ogólne powody i skutki gniewu, pokazując alternatywę działania.

Why? Why? Why?

Powód zdenerwowania może być tylko jeden. Coś jest nie tak, jakbyśmy tego chcieli. Mamy plan i marzenie, ale na drodze do ich spełnienia stoi znienawidzona przeszkoda.

Gniew to niezwykle ciekawa i kontrowersyjna emocja, można powiedzieć medialna. Często doprowadza do wielkich zmian, daje sygnał niezgody na tyranię i bezprawie oraz impuls do walki ze złymi nawykami. Jest to zryw energii, któremu gdy odpowiednio nadać kierunek, pozwoli wykonać zadania wcześniej uznane za niemożliwe.

Problem jedynie w tym, że gniew ma swoje efekty uboczne, i jeśli wpadniemy w nawyk rozwiązywania sporów czy mierzenia się z przeciwnościami losu tylko za jego pomocą, to ani się obejrzymy, a z towarzysza i sługi stanie się on naszym panem. Będziemy na jego zawołanie, napięci i gotowi do potyczki tam, gdzie dla osoby wolnej od gniewu jest ona zupełnie niepotrzebna.

Szukamy ludzi z pasją…

Gniew rodzi się z pasji, która daje początek przywiązaniu. Mając do czegoś namiętny stosunek, pragnąc czegoś bardzo, czy to nowej torebki, kochanka, czy spokojnych wakacji, wyobrażamy sobie przyszłość, w której posiadamy przedmiot pożądania. Zaczynamy się cieszyć niezaistniałą jeszcze sytuacją i nawiązujemy z nią osobistą relację. Gdy spłynie na nas pierwsza fantastyczna fala przyjemności, opracowujemy plan działania, którego owocem ma być wielkie spełnienie.

Po chwili już kalkulujemy, co należy przedsięwziąć, a z czego zrezygnować, jeśli komuś zapłacić, to skąd wziąć na to pieniądze, jeśli zależy nam na czasie, to jak dotrzeć do celu najszybciej, a jeśli ktoś nam stoi na przeszkodzie, to w jaki sposób go udobruchać lub usunąć.