Kategorie
filozofia psychologia retoryka

Dylemat, który nas dzieli

Samopoczucie można rozpoznać po chęci do działania. Jeśli ciągle go brak to pewnie jest kiepskie. Podejmowanie decyzji wydaje się wtedy ciężarem i jesteśmy zwyczajnie nieszczęśliwi.

Rozpoznanie problemu

Co wtedy zrobić? Po pierwsze trzeba taką sytuację rozpoznać. Przyznać, że istnieje i że nas męczy. Po drugie, zapytać siebie na czym polega nasz dylemat. Bądźmy ze sobą szczerzy: czujemy się źle, bo wybierając jedną rzecz, tracimy tę drugą. Każdy rodzaj przygnębienia polega właśnie na tym.

Nawet w przypadku, gdy odszedł nam ktoś bliski, to i tak źródłem naszego nieszczęścia jest ten sam dylemat: “Co mam zrobić? Jeśli pójdę przez siebie tak, jak gdyby nigdy nic, to jeszcze niechcący zgorzknieję. Jeśli zaś przytłumię rozpacz, to któregoś razu wyjdzie mi ona bokiem i to do tego w najmniej spodziewanym momencie. Jeśli jednak moja żałoba będzie zbyt długa, zmarnuję swój czas tkwiąc w bezczynnym ubolewaniu”.

Myślimy potem: “Rok żałoby to w sam raz, tak wypada, kogo to obchodzi, że tak w rzeczywistości czuję się świetnie”, albo: “Tańczę, spotykam się z ludźmi, ale w środku serca płaczę. Czasem nawet mam ochotę komuś przywalić”.

Kategorie
psychologia retoryka

Lubisz element zaskoczenia?

Introspekcja zaczyna się wraz z decyzją, że chcielibyśmy się przyjrzeć swojej reakcji w danej sytuacji – z definicji przeszłej. Niektóre techniki pisania introspektywnego działają na sytuacji wyobrażonej, ale i tak budujemy je na bazie swoich doświadczeń. Poniższy tekst opisuje problem potrzeb niewyrażonych o czasie i jego częstego efektu – zachowania znanego w psychologii jako pasywno-agresywne. Takie zachowania często dotykają partnerów w kryzysie związku – jeśli masz taką sytuację, polecam technikę pisania Gdzie jesteś, kochanie?. A na razie tekst.

Ciche napięcie

Istnieją sytuacje, w których wydaje nam się, że wszystko jest w porządku, aż tu nagle… bum! Niby było dobrze, chociaż gdzieś już ukradkiem dostrzegaliśmy pierwsze sygnały. Coś wisiało w powietrzu…

Dom. Trzy dni ciszy, w których każdy robi swoje. Można powiedzieć: “Nic się nie dzieje”. Słychać świergot ptaków, ludzie się relaksują, ale… chwila… bo jeśli dobrze się przyjrzeć i usytuować kamerę w cichym narożniku mieszkania, to widać, że ktoś chodzi z tykającą bombą! Chodzi i czeka na właściwy moment, aby przeprowadzić zamach! Co się dzieje? Czy nie wie jak ją rozbroić? Nie wie też gdzie ją podłożyć? Może nie wie nawet komu!

Zbliżenie kamery i pstryk, mamy zdjęcie. Przyglądamy się twarzy zamachowca z bliska i ledwo ją rozpoznajemy. Dopiero po dłuższej chwili, dopiero oglądamy relację w “Wiadomościach Rodzinnych”, dochodzimy do tego, że to byliśmy my.

Ona temu winna…

“Niech nikt nie próbuje mi wmówić, że zrobiłem to z wyrachowania!”, zaczynamy się tłumaczyć, “Ta bomba wpadła mi do rąk! Ktoś mi ją podłożył! Oto prawdziwy powód! Wy wszyscy źle mnie zrozumieliście! Nikt nie zrozumiał mnie dobrze! Mówiłem im, a oni zrobili inaczej, niż im powiedziałem! To wszystko przez nich! Co za ludzie! Co za świat!”. I tak dalej…

Kategorie
retoryka

Dlaczego się gniewasz?

Najprostsza technika pisania introspektywnego nazywa się Kawa na stół i pomaga zrozumieć potrzeby kryjące się za wybuchami gniewu. Bo kiedy nasze stery przejmie gniew, bywamy nie do wytrzymania. Nagle jesteśmy niezadowoleni, a nierzadko w naszych oczach to inni ponoszą za to odpowiedzialność. Poniższy tekst opisuje ogólne powody i skutki gniewu, pokazując alternatywę działania.

Why? Why? Why?

Powód zdenerwowania może być tylko jeden. Coś jest nie tak, jakbyśmy tego chcieli. Mamy plan i marzenie, ale na drodze do ich spełnienia stoi znienawidzona przeszkoda.

Gniew to niezwykle ciekawa i kontrowersyjna emocja, można powiedzieć medialna. Często doprowadza do wielkich zmian, daje sygnał niezgody na tyranię i bezprawie oraz impuls do walki ze złymi nawykami. Jest to zryw energii, któremu gdy odpowiednio nadać kierunek, pozwoli wykonać zadania wcześniej uznane za niemożliwe.

Problem jedynie w tym, że gniew ma swoje efekty uboczne, i jeśli wpadniemy w nawyk rozwiązywania sporów czy mierzenia się z przeciwnościami losu tylko za jego pomocą, to ani się obejrzymy, a z towarzysza i sługi stanie się on naszym panem. Będziemy na jego zawołanie, napięci i gotowi do potyczki tam, gdzie dla osoby wolnej od gniewu jest ona zupełnie niepotrzebna.

Szukamy ludzi z pasją…

Gniew rodzi się z pasji, która daje początek przywiązaniu. Mając do czegoś namiętny stosunek, pragnąc czegoś bardzo, czy to nowej torebki, kochanka, czy spokojnych wakacji, wyobrażamy sobie przyszłość, w której posiadamy przedmiot pożądania. Zaczynamy się cieszyć niezaistniałą jeszcze sytuacją i nawiązujemy z nią osobistą relację. Gdy spłynie na nas pierwsza fantastyczna fala przyjemności, opracowujemy plan działania, którego owocem ma być wielkie spełnienie.

Po chwili już kalkulujemy, co należy przedsięwziąć, a z czego zrezygnować, jeśli komuś zapłacić, to skąd wziąć na to pieniądze, jeśli zależy nam na czasie, to jak dotrzeć do celu najszybciej, a jeśli ktoś nam stoi na przeszkodzie, to w jaki sposób go udobruchać lub usunąć.

Kategorie
pisanie

Kiedy korzystać z pisania introspektywnego?

Pisanie dla pisarza jest czymś naturalnym, codziennym. Z kolei dla osoby, która ostatni raz kartkę papieru zapisała ręcznie kilka miesięcy czy lat temu, nie. To, co istotne, to że każda z tych osób może skorzystać z pisania introspektywnego. Pytanie, kiedy ma to sens.

Wyrażanie myśli i emocji zaczyna być kłopotliwe

Świetny moment. Tylko jeśli wyrażanie, czyli układanie wyrazów na bazie tego co czujemy i myślimy, jest kłopotliwe, to… jak je wyrazić?

Pisanie introspektywne has your back, czyli pomoże. Po pierwsze, zaskakująco, nie polega ono tylko na pisaniu. Najważniejszym krokiem, gdy nie możemy się wyrazić, jest pozyskanie wsparcia. Mogą je dać osoby życzliwe w formie bezpośredniej lub niebezpośredniej. Ta druga polega na tym, że czytamy, słuchamy lub oglądamy treści, które angażują nas i mobilizują do poszukiwania własnych środków wyrazu. Wyrażanie uczuć nie musi dziać się jedynie werbalnie, może być realizowane przykładowo za pomocą mowy ciała oraz oddechu. W technikach pisania introspektywnego znajdziemy odwołania do takich czynności, które ułatwiają ubieranie naszych uczuć w słowa.

Brak pewności co do własnych pomysłów, planów, i pragnień

Kto z nas nie ma w głowie choć jednego krytykanckiego głosu, który z konstruktywną krytyką nie ma nic wspólnego? Przykładowo, chcemy zapisać się do chóru i automatycznie słyszymy: przecież ty nie masz głosu. Chcemy coś napisać: zostaw to ludziom mądrzejszym od siebie. Co dopiero, jeśli nasze pomysły i pragnienia nie dotyczą tylko niewinnych zainteresowań, ale i planów na życie. Chciałbyś pracować jako kelner? Nie utrzymasz się, znajdź poważną pracę. Chcesz mieć dzieci? Na pewno chcesz, żeby dzieci miały dzieci?

Auto-sarkazm potrafi zniechęcić. Pisanie introspektywne poważnie się z nim rozprawia, naprawdę, jego moc maleje z każdym słowem napisanym w introspektywnym nastroju.

Zauważenie tracenia panowania nad sobą

Wybuchy złości w wieku dorosłym? Obrażanie innych, niszczenie rzeczy, rzucanie przedmiotami o podłogę, ścianę czy w co bądź? Jeśli masz refleks, aby zauważyć swoje destruktywne zachowanie, to pisanie introspektywne wesprze cię na drodze do budowania łagodności i pokory. Wysłucha powodów twojej złości i pozwoli na to, abyś określił swoje potrzeby, a następnie o nie zadbał w sposób dorosły.